senda gaśnie

#1
Siema. Mam problem z moją sendą. Dwa tygonie temu po zimowym staniu zalałem paliwa odpaliłem ją przejechałem się było wszystko git. Tydzien temu postanowiłem ją umyć karcherem, po umyciu odpaliła przejechałem z 5 m i zgasła nie chciała odpalać (myłem ją tak wiele razy nigdy nie było problemów). Senda odpala pochodzi z 5 max 10 sek i gaśnie tak jak bym przekręcił kluczyk, odpala bez problemu od kopa ale gaśnie, wkręca się bez problemu na obroty bez przerywania . Czyściłem gaźnik nadal to samo, zdjąłem magneto suszyłem cewki i wciąż ten sam problem. Wymieniłem świece i nic. Dzisiaj jak ją odpaliłem dałem gazu i co ok 4-5 sek wyłączałem zapłon i włączałem ponownie. to bez problemy po ponownym włączeniu zapłonu wkręcała się na obroty (wiem nie jest to zdrowe dla silnika). A więc mam pytanie. Waszym zdaniem to moduł, stacyjka czy może coś innego? Z moich znajomych nie ma nikt takiego sprzętu dlatego nie mogę pożyczyć od kogoś moduł do sprawdzenia a nie chce wywalać kasy w błoto.