CPI SX by Tomek =)

#1
Witam wszystkich. CPI kupiłem 27 Kwietnia 2010r miał przebieg 13000km- rocznik 2006 . Poprzedni właściciel a raczej właścicielka dbałą o CPI - przekonałem się o tym zaraz po kupnie , moto wkręcało się pięknie na obroty, palił na dotyk - po prostu dbała o niego . Od nabycia CPI zrobiłem około 3500 km z przerwa w wakacje około miesiąca - z powodu awarii jaką był pęknięty pierścień - pewnie z powodu tego jak bardzo dawałem moto w piz.. =) .Wymieniłem tłok z pierścionkami i śmigałem dalej . Minęło jakieś 4 miesiące jazdy gdy pojawił się problem z iskrą - po ściągnięciu blokady z gaźnika i odłączeniu kostki blokującej obroty postanowiłem wyjąć blokadę z kolanka i dyfuzora. Pojechałem do kumpla i rozcieliśmy dyfuzor wyciągnęliśmy końcówki zwężające i katalizator - po czym zabraliśmy się do spawania- niestety zapomnieliśmy całkiem o odłączeniu akumulatora a spawaliśmy w ramie aby przymierzyć dyfuzor do gwintów - aby nic się nie przesunęło -po tygodniu jazdy iskra "zgasła" pojawiała się i ginęła - na początku myślałem że to nie od tego bo nieraz jak ruszyłem kablami to się pojawiała - ale nawet jak nimi nie ruszałem to tez się pojawiała-tzn. wszystko wiąże się z tym że będzie trzeba wymienić impulsator , moduł - może coś jeszcze albo tylko jedna z wcześniej wymienionych części . Ogólnie z CPI jestem zadowolony dlatego że gdybym tylko lepiej o niego zadbał chodził by do jet pory i nie miał bym z nim problemów.

Krótki opis moto - na zablokowanym module i filtrze powietrza jechałem v-max około 72km/h myślę że odblokowany moduł i filtr dodadzą mocy i prędkości mojemu CPI . Super się go prowadzi , wizualnie ładnie się prezentuje , silnik ładnie wchodzi na obroty (ładnie pracuje) , podobają mi się w nim kierunki LED i światło tylne także LED - widać je bardzo dokładnie , zawieszenie mogło by być trochę twardsze - ale nie narzekam - te tez jest super. CPI teraz wizualnie zmieniło się trochę - niestety na gorsze- od mycia kaersherem niektóre naklejki poodrywały się ale to nie tragedia- zła sytuacja nastąpiła(Hubert w swoim poście o jego Derbi pisał że w wakacje wybraliśmy się ja Hubert i dwóch kolegów na jazdę do lasu - młodszy kolega bał się jechać na swojej 125 ponieważ łańcuch się blokował i obawiał się upadku - więc przesiadłem się na jego moto a drugi kumpel co z nim jechał przesiadł się na mojego CPI i ruszyliśmy w drogę powrotną , około 2 km od domu jadąc z kolega na 125 zostawiliśmy trochę w tyle Huberta i kumpla na moim CPI ale na zakręcie zatrzymałem się aby na nich poczekać - długo nie wracali pojechaliśmy tam i widok był nie przyjemny - kolega wjechał bokiem CPI w tył Huberta Derbi - uszkodzony boczek lampa zadupek błotnik i kierunek u Huberta i u mnie pęknięta na dole lewa owiewka baku oraz połamany hand bary .Ale owiewkę dało się na dole znitować - pękniecie nie było duże hand bary miał pęknięte mocowanie co tez udało się zrobić - ale z plastików Derbi nie dało by się nic znitować ale kolega pokrył koszty plastików- od tej pory nie wsiadł już na CPI =) Teraz pozostaje mi tylko naprawa elektryki zmiana płynów i ewentualnie łańcucha z tylna zębatka ( bo przednia wymieniona) i można ruszać w drogę na nowy sezon.Stwierdzam że CPI jest dobrą maszynką jak na 50ccm - tylko wystarczy o nią zadbać- jak o każde inne moto- widocznie ja muszę mieć jakiegoś 125ccm full abym go mógł piłować ;)
Oto kilka zdjęć mojego CPI

-CPI zaraz po kupnie - [ Link do obrazka ]

- Tydzień po kupnie [ Link do obrazka ] -Miesiąc po kupnie . [ Link do obrazka ]

Pozdrawiam wszystkich motorzystów z forum =) Tomek.

Re: CPI SX by Tomek =)

#4
Dwóch fotek nie widać .

Teraz już widać.

Super maszyna :) podoba mi się ten kolor . (dwaj koledzy mają takie samo tylko , że czarne fajny mają dźwięk)
Lewa w górę chłopaki !

Motocyklizm- Choroba dziedziczna, niestety niewyleczalna. Objawia się już od najmłodszych lat chorego, w postaci "rogala twarzowego" na widok motóra, byny w żyłach, i zapotrzebowania na adrenaline.